Translate

piątek, 13 listopada 2015

To więcej niż sen #02





1 września, 20:35   
  

  Kiedy staliśmy się duetem powiedział coś co zapamiętałam i pamiętam to do dziś. Nie wiem dlaczego, ale pamiętam jego słowa. 
"Chcę ci tylko powiedzieć, że nie musisz nikogo udawać. Chcę być twoim wsparciem. Nie mów, że jesteś silna, że wszystko u ciebie wporządku, kiedy tak nie jest. Chcę, aby moje ramiona były dla ciebie ukojeniem i żebyś pamiętała ten uścisk do końca życia. Nie chcę ci niczego obiecywać, bo może zdarzyć się wiele, ale jestem pewien, że cię kocham i będę kochać do chwili, do której bić będzie moje serce." To, co wypływało z jego ust wtedy tak spokojnie, stało się moją nieskończonością. Stało się dla mnie wszystkim. 
  Leżę na łóżku i wpatruje się w sufit. Spokojna muzyka daje ukojenie mojej duszy... Powinien tu być. Dłonie pocą mi się od złych scenariuszy. Zamykam oczy i kładę się na łóżku. On nigdy się nie spóźnia, powinien już...myśli przerywają mi gorące usta Doriana, które przywierają do moich sinych i zimnych ust.
- Cześć łobuzie - mówi i wyciąga mi jedną słuchawkę z ucha. 
Kiwam głową. Dzisisiaj wypada równo piąty miesiąc odkąd jesteśmy razem. Kładzie się obok mnie i wkłada wolną słuchawkę do swojego ucha. Dawno nigdzie nie byliśmy. W sumie oprócz trzech pierwszych randek raczej nigdzie się nie ruszamy. 
  Przeżyłam pierwszy dzień ostatniego roku głupiego liceum. Jak ja czasami zazdroszczę Dorianowi, że ma to już za sobą i właściewie nie robi nic. 
  Leżymy bez słowa. Lubię kiedy to robimy. Po prostu myślimy, marzymy, odpoczywamy i czujemy się szczęśliwi. Jestem w szoku ile przemyśleń, złych i dobrych decyzji zawdzięczam głupiemu materacowi, na którym śpię. Zawszę zastanawiam się o czym w tej chwili myśli mój chłopak, ale trudno mi to określić. On jest pełny tajemnic. Siada gwałtownie na łózku i kładzie dłonie po obu swoich stronach. 
- Coś się stało? - pytam. Siadam obok niego i głaszczę go po głowie próbując spojrzeć mu w oczy. Odwraca głowę. - Ej, coś się stało? - powtarzam się. 
Spogląda na mnie i mierzy mnie wzrokiem od głowy do rąk ułożonych na kalonach. 
- Ładnie ci w tej sukience. Jakaś okazja? - kieruje wzrok na moje piersi, które w tej sukience są chyba za bardzo wyeksponowane. Robię skrzywioną minę i czekam na dokończenie dość niezrozumiałej dla mnie wypowiedzi. - Nie mogę w to uwierzyć - mówi.   
- Co się stało? - zaczynam się denerwować. 
- Zapomniałem! - krzyknął, ale szybko przykryłam mu dłonią usta. - Mamy dziś pięć miesięcy, a ja zapomniałem - robi poważną minę. 
- Idiota z ciebie - mówie i wisze na jego plecach. - Jesteś niegrzeczny - dodaje i opadam z powrotem na łóżko. 
- Zaraz ci pokarzę jaki potrafię być niegrzeczny - mówi i łapie mnie za biodra. Jednym pociągnięciem sadza mnie na swoich kolanach. Uśmiecha się i pokazuje te swoje idealne białe i proste zęby. 
- Normalnie zaraz zawołam mamę - śmieje się mrużącz oczy. 
Dorian rzuca mnie na łóżko i przywiera do mnie lekko utrzymując się w powietrzu, jakby bał się, że pod jego ciężarem się złamie. Całuje mnie. Nie są to zwykłe pocałunki. W każdy z nich wkłada odrobinę serca. Całuje mnie po twarzy, szyji i robi to tak delikatnie, że moje ciało zaczyna wariować. Śmieje się kiedy jezdzi mi opuszkami palców po szyji. Podsuwa sukienkę i jezdzi mi dłonią po brzuchu i plecach. Mam ciarki. 
  Może trudno w to uwierzyć, ale nigdy nie pieściliśmy się w ten sposób. Zawsze unikaliśmy tak bliskich spotkań. Dorian jakby czekał na dzisiejszy dzień, chciał żeby było idealnie. 
- Wystarczająco niegrzeczny? - pyta, a ja macham dłonią, że może być. - Chodź - mówi i wyciąga mnie z domu. 
  Wsiadam do samochodu. Jedziemy całą drogę bez słowa. Dorian umieszcza swoją rękę na moim udzie. Uchylam okno i puszczam muzykę. Jest późno, ale nie ma gwiazd. Na niebie pojawiają się ciemne chmury, co sprawia, że światło dnia odchodzi w zapomnienie szybciej niż zwykle. Kiedy wysiadamy Dorian wyciąga z bagażnika koc i zarzuca mi go na plecy. Splata palce z moimi i ciągnę na skraj lasu. Wokół nas jest łąka. Zrywa się lekki wiatr, a wysoka trawa przypomina mi fale. Dorian prowadzi mnie w wirującą trawę. Zatrzymuje się i rozściela koc. Kładzie się i klepie na miejsce obok. Wpatruje się w ciemne niebo. 
- Melanie? - mówi pytająco Dorian. 
- Tak? 
- Muszę ci coś powiedzieć - mówi poważnym głosem siada, więc robię to samo. Spogląda mi w oczy. Włosy unoszą mu się i opadają. Głaszczę mnie dłonią po twarzy. 
- Nie mam dla ciebie prezentu - śmieje się, a a ja zamieram w bezruchu. 
"Muszę ci coś powiedzieć" brzmi jak "Melanie jestem gejem" śmieje się sama do siebie kiedy o tym myślę. Patrzę mu w oczy. Jestem w nim tak cholernie zakochana, że boje się, że więcej tych oczu nie zobaczę, dlatego nie jestem w stanie przestać w nie partrzeć. Całuje mnie w skroń i obejmuje moje ręce, bo wie, że mam syndrom zmarzniętych dłoni. 
- Uwielbiam patrzeć jak wsłuchujesz się w muzykę i totalnie odlatujesz - mówi, po czym bierze oddech i kontynuje. - Uwielbiam jak spoglądasz na mnie kiedy jesteś pochłonięta czymś zupełnie innym. Uwielbiam jak bestialsko naśmiewasz się ze mnie, kiedy próbuję powiedzieć coś twojej mamie. Uwielbiam to, że kiedy cię dotykam cała drętwiejesz, a bicie twojego serca wykracza poza normę. Uwielbiam twój uśmiech, który jest dla mnie jak lekarstwo. Uwielbiam to, że kiedy jestem z toba moje uczucia są sto razy silniejsze. Mogę płakać, śmiać się, a ty mnie zrozumiesz. Uwielbiam kiedy dotykasz mojej twarzy swoimi zimnymi dłoniami. Uwielbiam wieczory, w które wpatrywaliśmy się w zachody słońca leżąc na masce samochodu. Uwielbiam kiedy wkładam ci kosmyk włosów za ucho, a ty uśmiechasz się,jakby to był najważniejszy gest na świecie. Uwielbiam towje oczy, które błyszczą kiedy mówię, że cię kocham. Uwielbiam to, że to ty mnie pokochałaś - uśmiecha się i całuje mnie nie dając mi ułożyć monologu rzeczy, które ja w nim uwielbiam. 





Z góry przepraszam
 za błędy.
Zachęcam do komentowania.

Kilka słów jest motywacją.
Motywacją na więcej.
#m.a#
  













poniedziałek, 2 listopada 2015

Warte polecenia #01


Warto wykorzystać jesień!


Pamiętam kiedy wyszłam z EMPIKU trzymając te cudeńka w rękach.
Nie mogłam się napatrzyć na samą oprawę graficzną okładki...
A po przeczytaniu kilku stron, ta cholerna książka pochłonęła moją wyobraźnie w zaledwie kilka sekund.

"Zostań, jeśli kochasz"
Opowiada o miłości dwojga nastolatków, którzy są w ostatniej klasie liceum. 
Stoją przed ogromnym wyborem, wyborem swojej przyszłości. 
Ona - wybitna wiolonczelistka, On - zacięty wokalista rockowej kapeli.
Właśnie wtedy Mia i jej rodzina mają wypadek. 
Dziewczyna jest w śpiączce, ale... widzi wszystko co się dzieje dookoła. 
Czy Mia i Adam będą razem? Czy Mia wybudzi się ze śpiączki? 
Co się stanie?




Chcesz kupić? 
Nie przegap!
Świetna oferta.



Polecam z całego serduszka! 
Tę książkę nie dość, że dobrze się czyta,
to jeszcze uczy nas, że z życia trzeba korzystać.
Wszystko może się wydarzyć, nawet w najmniej odpowiednim momencie. 
Podejmowanie trudnych decyzji.
Przezwyciężenie siebie.
Dążenie do celu.
Spełnianie marzeń.
To wszystko w tych dwóch przecudownych książkach napisanych przez
GAYLE FORMAN.





To coś lepszego niż siedzenie przed komputerem!

czwartek, 29 października 2015

To więcej niż sen #01



To więcej niż sen




Prolog
   Jadę samochodem z mężczyzną, którego nigdy wcześniej nie widziałam. Wjeżdżamy na most. Rozpędza się i skręca gwałtownie rozbijając barierkę. Orientuje się, że spadamy do jeziora. Samochód zaczyna napełniać się wodą. Jestem przerażona i krzyczę z myślą, że ktoś mnie usłyszy, ale nie ma w pobliżu żywej duszy. Biorę wdech, bo znajdujemy się pod wodą. Szarpię za drzwi, ale nie ma jakichkolwiek szans, żeby je otworzyć. Mężczyźnie udaje się wydostać. Moje oczy cieszą się na otwarte drzwi, ale zanim udaje mi się do nich dotrzeć chłopak zatrzaskuje je wkładając w to resztki swoich sił i uśmiecha się szyderczo, po czym odpływa. Płaczę, ale próbuję nogą wybić szybę. Trace siły. Siadam, zapinam pas i wypuszczam resztki powietrza z buzi. To koniec.
  Budzę się zalana potem. Łzy spływają mi po twarzy. Kiedy uświadamiam sobie, że jestem w swojej sypialni uspokajam się i siadam na łóżku powtarzając, że to tylko sen. 








wtorek, 27 października 2015

Premiera


 

            W każdy piątek o 20:00!                  

Pewna historia,
pewnej dziewczyny.
"To więcej niż sen"
Dowiedź się co to za sny, dowiedź się jak bohaterka będzie sobie z nimi radziła, jak będą radzili sobie z tym jej bliscy.
A co się stanie, gdy wszystko wyjdzie na jaw?
A co się stanie, gdy jej koszmary zostaną rozwiązane?
Rozpadnie się na kawałki?

Prolog już wkrótce!




niedziela, 25 października 2015

Książki górują nad jesienią!


Jesień cechuje się chłodem, deszczem i pięknym krajobrazem. Siedzisz i nie wiesz co ze sobą zrobić. Wyjście na dwór jest nie do przyjęcia, bo nie masz zamiaru przemoknąć. A więc co robić? Jak spędzić czas? Czy jesień to tylko wieczory gier planszowych i beznadziejnych filmów? 


 "Lektura do poduszki" będzie jak słońce na niebie, które zmusza cię do ściągnięcia szalika i założenia okularów przeciwsłonecznych. Pobudzi Twoją wyobraźnie i zachęci do czytania (co dzisiaj nie jest już tak popularne). To ciekawe spędzenie czasu w sposób nietypowy.
Usiądź, zrób sobie ciepłą kawę, herbatę, a nawet kakało i słuchaj moich historii, moich opowiadań i tego co zdołałam napisać. 
Jesień to czas inspiracji i nadmiaru grzania pupy w fotelu, dlatego właśnie ta pora roku jest moją ulubioną. Nie muszę zmuszać się do pisania. Po prostu biorę długopis i kartkę (lub laptopa na kolana) i tworzę, o ile można nazwać to tworzeniem. 


Zapraszam do grzania się pod kocykiem z kubkiem ciepłego napoju i komórką, czy innym elektronicznym urządzeniem, w rękach. Wskazane są również przekąski, które podtrzymają nas w dobrym humorze. Mam gorącą nadzieję, że z każdym dniem będę miała większą ilość czytelników, a nawet, jeśli mogę tak powiedzieć - fanów. 
Miłej jesiennej niedzieli!
Wkrótce nowości.