Translate

czwartek, 29 października 2015

To więcej niż sen #01



To więcej niż sen




Prolog
   Jadę samochodem z mężczyzną, którego nigdy wcześniej nie widziałam. Wjeżdżamy na most. Rozpędza się i skręca gwałtownie rozbijając barierkę. Orientuje się, że spadamy do jeziora. Samochód zaczyna napełniać się wodą. Jestem przerażona i krzyczę z myślą, że ktoś mnie usłyszy, ale nie ma w pobliżu żywej duszy. Biorę wdech, bo znajdujemy się pod wodą. Szarpię za drzwi, ale nie ma jakichkolwiek szans, żeby je otworzyć. Mężczyźnie udaje się wydostać. Moje oczy cieszą się na otwarte drzwi, ale zanim udaje mi się do nich dotrzeć chłopak zatrzaskuje je wkładając w to resztki swoich sił i uśmiecha się szyderczo, po czym odpływa. Płaczę, ale próbuję nogą wybić szybę. Trace siły. Siadam, zapinam pas i wypuszczam resztki powietrza z buzi. To koniec.
  Budzę się zalana potem. Łzy spływają mi po twarzy. Kiedy uświadamiam sobie, że jestem w swojej sypialni uspokajam się i siadam na łóżku powtarzając, że to tylko sen. 








Brak komentarzy:

Prześlij komentarz